Bursztynowa Komnata – najsłynniejsza zagadka związana z bursztynem
Bursztynowa Komnata od ponad trzech stuleci rozpala wyobraźnię historyków, poszukiwaczy skarbów i miłośników bursztynu. Ten utracony zabytek, nazywany ósmym cudem świata, łączy w sobie niezwykłe rzemiosło, polityczne intrygi i wojenne dramaty. Dla każdego, kto kocha bursztyn – jego barwy, zapach i wyjątkową historię – opowieść o Bursztynowej Komnacie jest fascynującą podróżą w czasie, od pruskich warsztatów, przez pałace carskie, aż po współczesne ekspedycje badawcze.
Początki Bursztynowej Komnaty – arcydzieło zrodzone z bursztynu
Historia Bursztynowej Komnaty zaczyna się na początku XVIII wieku w Prusach, gdzie na dworze króla Fryderyka I zrodził się pomysł stworzenia niezwykłej sali ozdobionej w całości bursztynem. Nie miała to być zwykła dekoracja, lecz monumentalne dzieło, które pokaże potęgę i wyrafinowanie władcy. Bursztyn, nazywany wówczas złotem Północy, był idealnym materiałem – rzadkim, luksusowym i budzącym zachwyt w całej Europie.
Prace powierzono gdańskim i królewieckim mistrzom, którzy posiadali najdłuższą tradycję w obróbce tego surowca. W ich warsztatach powstały misterne panele, mozaiki i płaskorzeźby. Wykorzystywano zarówno jasny, mleczny bursztyn, jak i głębokie, koniakowe odcienie, tworząc wielobarwną kompozycję o niezwykłej głębi. Każdy fragment był precyzyjnie dopasowywany do drewnianych podkładów, a następnie polerowany, aby uzyskać charakterystyczny, ciepły połysk.
Od początku komnata miała charakter reprezentacyjny. Projektowano ją jako symbol prestiżu, a jednocześnie manifestację kunsztu rzemieślników. W epoce baroku, kiedy uwielbiano bogactwo form i ornamentów, bursztynowe okładziny ścienne idealnie odpowiadały obowiązującym gustom. Światło świec odbijało się w wypolerowanych płytach, tworząc efekt niemal żywego ognia na ścianach, co potęgowało wrażenie przepychu i tajemniczości.
Choć zleceniodawcą był dwór pruski, sama idea zdobienia wnętrz bursztynem nie była zupełnie nowa. Od średniowiecza w regionie Bałtyku powstawały szkatuły, ołtarzyki i dewocjonalia z bursztynowymi inkrustacjami. Nigdy jednak nie realizowano projektu na taką skalę, obejmującego całe pomieszczenie. Bursztynowa Komnata stanowiła więc jakościowy skok w tradycji bursztyniarskiego rzemiosła i otworzyła nowy rozdział w historii tego niezwykłego materiału.
Od pruskiego dworu do carskiego pałacu – polityczny dar z bursztynu
Pierwotnie Bursztynowa Komnata przeznaczona była dla pałacu w Berlinie, jednak los chciał, że stała się elementem politycznej gry między Prusami a Rosją. W 1716 roku król Prus Fryderyk Wilhelm I podjął decyzję o podarowaniu komnaty carowi Piotrowi I. Ten gest dyplomatyczny miał umocnić sojusz i zapewnić pruskiemu władcy wsparcie silnego sąsiada. W efekcie arcydzieło bursztynowej sztuki wyruszyło w długą podróż na wschód.
Transport był ogromnym wyzwaniem logistycznym. Delikatne panele trzeba było zdemontować, starannie zapakować i przewieźć przez tysiące kilometrów. Zachowane dokumenty świadczą, że już na tym etapie część elementów wymagała renowacji, co pokazuje, jak wrażliwy na uszkodzenia jest bursztyn. Mimo to dar dotarł do Rosji, wywołując zachwyt na dworze carskim. Komnata początkowo znalazła miejsce w Pałacu Zimowym w Petersburgu, a następnie została przeniesiona do rezydencji w Carskim Siole (dziś Puszkin).
Właśnie tam, w Pałacu Katarzyny, Bursztynowa Komnata rozkwitła w pełni. Przebudowę i rozszerzenie dekoracji zlecono włoskiemu architektowi Bartolomeo Rastrelliemu, który wkomponował panele w bogaty, barokowy wystrój. Rosyjscy i zagraniczni mistrzowie dodali lustra, złocenia, intarsje oraz dodatkowe fragmenty bursztynowych okładzin, powiększając i wzbogacając pierwotne założenie.
W efekcie powstało wnętrze o powierzchni około 55 metrów kwadratowych, w całości pokryte bursztynem. Szacuje się, że do wykonania komnaty użyto kilkunastu ton surowca. Ściany zdobiły sceny alegoryczne, motywy roślinne i geometryczne wzory. Całość uzupełniały pejzaże i obrazy wykonane z kolorowych kamieni, a także kunsztowne mozaiki. Każdy centymetr był dowodem na niezwykłe umiejętności bursztynników oraz bogactwo naturalnych odmian tego surowca występujących nad Bałtykiem.
W rosyjskiej rezydencji Bursztynowa Komnata szybko stała się jednym z najcenniejszych symboli potęgi imperium. Odwiedzający pałac dygnitarze zachwycali się nie tylko pięknem wnętrza, ale i niezwykłą historią daru od pruskiego monarchy. Z czasem komnata zaczęła pełnić rolę salonu reprezentacyjnego, miejsca spotkań, a także przestrzeni kontemplacji – w blasku świec i ciepłych refleksów bursztynu atmosfera sprzyjała rozmowom o sztuce, nauce i polityce.
Mistrzostwo rzemiosła – jak tworzono bursztynowe panele
Aby zrozumieć fenomen Bursztynowej Komnaty, warto przyjrzeć się samej technice jej wykonania. Bursztyn, choć twardy, jest zarazem kruchy i podatny na uszkodzenia mechaniczne. Wymaga powolnego, cierpliwego opracowywania – cięcia, szlifowania i polerowania. Rzemieślnicy pracujący nad komnatą musieli połączyć umiejętności stolarza, rzeźbiarza i jubilera.
Podstawą paneli były drewniane konstrukcje, na których osadzano pojedyncze elementy bursztynu. Często łączono je na gorąco, wykorzystując naturalne właściwości żywicy. Następnie powierzchnię wyrównywano i polerowano, uzyskując gładką taflę lub – w przypadku reliefów – delikatnie wypukłe formy. Do dekoracji wykorzystywano zarówno większe bryły, jak i drobne fragmenty, które układano w mozaiki. Taka technika pozwalała tworzyć skomplikowane kompozycje z przejściami tonalnymi i grą światła.
Szczególnym wyzwaniem było dobranie odpowiednich odcieni. Naturalny bursztyn Bałtycki występuje w ponad 300 wariantach barwnych, od niemal białego, przez cytrynowy, miodowy, aż po ciemny, wiśniowy. Mistrzowie dobierali fragmenty niczym malarz farby na palecie, tworząc gradienty i subtelne przejścia. W wielu miejscach stosowano półprzezroczyste elementy, które po podświetleniu dawały wrażenie żarzącego się wnętrza. To właśnie ta kombinacja koloru i światła sprawiła, że komnata była tak wyjątkowa.
Istotne były też motywy ikonograficzne. Na panelach pojawiały się m.in. personifikacje pór roku, alegorie zmysłów czy sceny mitologiczne. Bursztyn doskonale nadawał się do przedstawiania takich tematów – jego organiczne pochodzenie, związki z morzem i lasem, a także pradawne wierzenia czyniące z niego talizman ochronny, dodawały dekoracjom dodatkowej warstwy znaczeniowej. Dla ówczesnych odbiorców była to nie tylko efektowna dekoracja, ale również bogaty w symbole przekaz.
W Manufakturze Bursztynu – Muzeum Bursztynu, gdzie kontynuuje się tradycje dawnych mistrzów, można zrozumieć, jak wymagająca jest praca z tym surowcem. Współcześni twórcy korzystają z podobnych narzędzi i technik, choć wspieranych nowoczesną technologią. Dzięki temu łatwiej docenić, jak ogromnym wysiłkiem było wykonanie tysięcy elementów składających się na oryginalną Bursztynową Komnatę i jak wielkie doświadczenie musieli posiadać jej twórcy.
Wojna i zagłada – dramatyczne losy komnaty w XX wieku
Przez ponad dwieście lat Bursztynowa Komnata przetrwała zmiany dynastii, rewolucję i przebudowy pałacu. Jej prawdziwy dramat rozpoczął się dopiero wraz z wybuchem II wojny światowej. Gdy w 1941 roku wojska niemieckie dotarły do Carskiego Sioła, komnata stała się jednym z głównych celów grabieży dzieł sztuki. Już wcześniej próbowano ją zabezpieczyć, jednak delikatność bursztynu i skomplikowana konstrukcja paneli utrudniały ewakuację.
Radzieccy konserwatorzy, świadomi zagrożenia, postanowili zakryć panele tkaninami i prostymi dekoracjami, licząc, że odwrócą uwagę najeźdźców. Ten plan jednak się nie powiódł. Niemieckie oddziały specjalne, przygotowane do przejmowania najcenniejszych zabytków, szybko zidentyfikowały komnatę i przystąpiły do jej demontażu. W ciągu kilku dni zdjęto bursztynowe okładziny, zapakowano je w skrzynie i wywieziono do Królewca (dzisiejszy Kaliningrad).
W zamku królewieckim Bursztynowa Komnata została częściowo odtworzona i udostępniona do zwiedzania, pełniąc rolę prestiżowej ekspozycji III Rzeszy. Jednak wraz z postępem działań wojennych miasto znalazło się w niebezpieczeństwie bombardowań. W 1944 i 1945 roku alianci przeprowadzili naloty, które poważnie zniszczyły zabudowę Królewca, w tym zamek. Od tego momentu zaczyna się największa zagadka związana z bursztynowym arcydziełem – jego losy stają się niejasne, a kolejne relacje wzajemnie się wykluczają.
Według jednej z wersji komnata spłonęła podczas bombardowania lub późniejszego pożaru zamku. Inna teoria głosi, że Niemcy zdążyli ponownie spakować panele i ewakuować je drogą morską lub kolejową w głąb Rzeszy. Istnieją również hipotezy o ukryciu skrzyń w podziemiach, kopalniach lub specjalnie przygotowanych schronach. Żadna z tych koncepcji nie została ostatecznie potwierdzona, a powojenne śledztwa, choć obszerne, nie przyniosły jednoznacznych dowodów.
W latach powojennych Bursztynowa Komnata stała się jednym z najbardziej poszukiwanych zaginionych skarbów. Pojawiały się doniesienia o pojedynczych elementach – ramkach, fragmentach mozaik, które rzekomo trafiały na czarny rynek antykwaryczny. Część z nich okazała się falsyfikatami, inne mogły rzeczywiście pochodzić z komnaty, choć ich oryginalne położenie i droga ewakuacji pozostają nieznane. Dla badaczy dziejów bursztynu to fascynująca, ale i frustrująca zagadka, w której brakuje kluczowych elementów układanki.
Zaginiony skarb i nieskończone poszukiwania
Od zakończenia II wojny światowej Bursztynowa Komnata była wielokrotnie poszukiwana przez profesjonalne ekipy badawcze, pasjonatów historii oraz poszukiwaczy skarbów. W różnych rejonach Europy pojawiały się hipotezy o ukrytych magazynach i tajnych transportach. Wskazywano m.in. podziemia zamku w Królewcu, sztolnie w Górach Sowich, zatopione statki na Bałtyku czy dawne bunkry Wehrmachtu. Każde z tych miejsc badano z nadzieją, że właśnie tam odnajdzie się zaginione panele.
Wielu świadków wojennych składało zeznania, które jednak często były nieprecyzyjne lub sprzeczne. Byli żołnierze wspominali o skrzyniach z tajemniczym ładunkiem, transportowanych pod koniec wojny w pośpiechu. Inni twierdzili, że widzieli częściowo spalone fragmenty bursztynowej dekoracji. Brak jednoznacznych dowodów sprawił, że każda nowa informacja stawała się pożywką dla sensacyjnych teorii i mediów. Bursztynowa Komnata zyskała status legendy, a niekiedy wręcz mitu, który przyciągał kolejnych poszukiwaczy.
Choć przez dekady prowadzono intensywne prace archeologiczne i archiwalne, do dziś nie odnaleziono kompletnego zespołu paneli. Znalezione pojedyncze elementy stały się ważnymi źródłami do badań nad techniką i stylem komnaty, ale nie zbliżyły nas znacząco do odkrycia jej kryjówki. Niektórzy badacze uznają, że oryginał najprawdopodobniej uległ zniszczeniu, inni nadal wierzą, że przetrwał w ukryciu i wciąż czeka na odnalezienie.
Z perspektywy miłośników bursztynu ta niepewność ma szczególny wymiar. Bursztyn to materiał organiczny, wrażliwy na temperaturę, wilgoć i czas. Jeśli panele rzeczywiście przetrwały, mogą być dziś w bardzo złym stanie, wymagającym skomplikowanej konserwacji. Z drugiej strony, znane z badań właściwości bursztynu pokazują, że w sprzyjających warunkach potrafi on przetrwać miliony lat jako skamieniała żywica. Teoretycznie więc istnieje szansa, że przynajmniej część komnaty zachowała się w formie możliwej do odrestaurowania.
Sam fakt, że zagadka wciąż pozostaje nierozwiązana, sprawia, iż Bursztynowa Komnata jest jednym z najbardziej intrygujących tematów w historii sztuki i archeologii XX wieku. Dla współczesnych muzeów bursztynu, takich jak Manufaktura Bursztynu, stanowi ona również inspirację do opowieści o związkach bursztynu z wielką historią – polityką, wojną i poszukiwaniami utraconych skarbów.
Rekonstrukcja w Petersburgu – nowe życie dawnego arcydzieła
Brak pewności co do losu oryginalnej komnaty nie zatrzymał marzeń o jej odtworzeniu. W latach 70. XX wieku w ZSRR zapadła decyzja o rozpoczęciu prac nad rekonstrukcją Bursztynowej Komnaty w Pałacu Katarzyny. Było to przedsięwzięcie bez precedensu – należało odtworzyć nie tylko ogólny wygląd, ale i detale dekoracji, bazując głównie na archiwalnych fotografiach i opisach.
Prace nad rekonstrukcją trwały blisko 25 lat. Zaangażowano najlepszych rosyjskich bursztynników, wspieranych przez specjalistów z Polski i Niemiec. Trzeba było zdobyć odpowiedniej jakości bursztyn, opracować metody barwienia, klejenia i polerowania, jak najbardziej zbliżone do dawnych technik. Cennym źródłem wiedzy okazały się zachowane, autentyczne elementy komnaty oraz doświadczenia warsztatów z regionu bałtyckiego, gdzie tradycja obróbki bursztynu była nieprzerwanie kontynuowana.
W 2003 roku zrekonstruowana Bursztynowa Komnata została uroczyście otwarta dla publiczności. Od tego czasu przyciąga rocznie setki tysięcy turystów z całego świata. Choć jest kopią, jej wrażenie estetyczne jest niezwykle silne – ściany znów rozświetla ciepły blask bursztynu, a odtworzone detale pokazują imponujący poziom współczesnego rzemiosła. Dla wielu zwiedzających to jedyna szansa, by zobaczyć, jak mogło wyglądać oryginalne wnętrze, które zaginęło w wojennej zawierusze.
Rekonstrukcja stała się również ważnym doświadczeniem dla całego środowiska bursztynników. Umożliwiła odtworzenie dawnych metod pracy i lepsze zrozumienie, jak zachowuje się bursztyn w kontaktach z różnymi klejami, podłożami i warunkami klimatycznymi. Wiedza ta ma ogromne znaczenie także dla współczesnych muzeów i warsztatów, takich jak Manufaktura Bursztynu – Muzeum Bursztynu, które dbają o zachowanie i prezentację zabytkowych i współczesnych wyrobów z tego surowca.
Dzięki rekonstrukcji Bursztynowej Komnaty łatwiej jest dziś opowiadać szerokiej publiczności o historii bursztynu – od jego geologicznego pochodzenia, przez tradycję bałtycką, aż po wielkie projekty artystyczne. Pokazuje ona, że bursztyn to nie tylko biżuteria czy drobne pamiątki, lecz materiał zdolny do tworzenia dużych, kompleksowych dzieł sztuki, które zachwycają rozmachem i precyzją wykonania.
Bursztyn jako bohater historii i kultury
W opowieści o Bursztynowej Komnacie bursztyn staje się nie tylko tworzywem, ale pełnoprawnym bohaterem historii. Ten skamieniały sok drzew, powstały około 40 milionów lat temu, od starożytności przyciągał uwagę ludzi. Rzymianie organizowali wyprawy na północ, by zdobyć cenny surowiec z wybrzeży Bałtyku. Z bursztynu tworzono amulety, przedmioty kultu, elementy stroju i wyposażenia grobowego. Wierzono, że ma właściwości ochronne, zdrowotne, a nawet magiczne.
Bursztynowa Komnata jest więc logiczną konsekwencją wielowiekowej fascynacji tym materiałem. Łączy w sobie dawne wierzenia z nowożytnym dążeniem do reprezentacyjnego przepychu. Dla władców był to sposób na pokazanie, że kontrolują dostęp do rzadkiego i cenionego surowca. Dla artystów – okazja do zmierzenia się z niełatwym tworzywem i przekroczenia granic dotychczasowych możliwości. Dla nas, współczesnych, jest to przede wszystkim świadectwo, jak głęboko bursztyn zakorzenił się w kulturze Europy Północnej.
W regionie bałtyckim, a zwłaszcza w Polsce, bursztyn do dziś jest ważnym elementem tożsamości lokalnej. Uliczki Gdańska pełne są warsztatów, w których tradycja łączy się z nowoczesnością. W takich miejscach, jak Manufaktura Bursztynu – Muzeum Bursztynu, można zobaczyć przekrój zastosowań bursztynu – od prostych korali po dzieła sztuki użytkowej. Na tle tych eksperymentów i współczesnych projektów artystycznych Bursztynowa Komnata jawi się jako punkt odniesienia, najwyższy możliwy poziom mistrzostwa i wyobraźni.
Bursztyn pozostaje także ważnym obiektem badań naukowych. Zamknięte w nim inkluzje – owady, fragmenty roślin, a czasem mikroorganizmy – są bezcennym źródłem wiedzy o dawnych ekosystemach. Dzięki temu bursztyn jest materiałem łączącym świat sztuki, rzemiosła i nauki. Bursztynowa Komnata, choć sama nie była obiektem badań paleontologicznych, pośrednio przyczyniła się do rozwoju zainteresowania bursztynem i do powstawania instytucji, które zajmują się jego historią i właściwościami.
Bursztynowa Komnata w świadomości społecznej i popkulturze
Z biegiem lat Bursztynowa Komnata przestała być jedynie dziełem sztuki – stała się symbolem tajemnicy, utraconego piękna i skarbu, który może wciąż gdzieś czekać na odkrycie. Motyw ten pojawia się w literaturze, filmach, programach dokumentalnych i powieściach sensacyjnych. Zaginiony skarb, ukryty w tunelach, zatopionych wrakach lub zapomnianych pałacach, działa na wyobraźnię odbiorców na całym świecie.
Dla muzeów bursztynu i placówek edukacyjnych ta popularność jest szansą, ale i wyzwaniem. Z jednej strony pomaga przyciągnąć odwiedzających, zafascynowanych legendą. Z drugiej – wymaga rzetelnego opowiadania o faktach i oddzielenia ich od sensacyjnych teorii. Manufaktura Bursztynu – Muzeum Bursztynu ma tu szczególną rolę do odegrania: pokazując zarówno piękno bursztynu, jak i kontekst historyczny, w którym powstała Bursztynowa Komnata, można budować świadomą, opartą na wiedzy fascynację tym tematem.
W świadomości społecznej Bursztynowa Komnata bywa także symbolem kruchości dziedzictwa kulturowego. Ogrom pracy wielu pokoleń rzemieślników mógł zniknąć w ciągu kilku godzin pożaru lub nalotu. Ta refleksja prowadzi do szerszych pytań o ochronę zabytków, odpowiedzialność za dziedzictwo i rolę muzeów. Dzięki niej bursztyn – pozornie tylko dekoracyjny materiał – staje się nośnikiem ważnych wartości i dyskusji o pamięci historycznej.
Manufaktura Bursztynu – współczesny strażnik bursztynowego dziedzictwa
Opisując dzieje Bursztynowej Komnaty, nie sposób pominąć roli współczesnych instytucji, które pielęgnują tradycję pracy z bursztynem. Manufaktura Bursztynu – Muzeum Bursztynu to miejsce, w którym spotykają się historia, rzemiosło i edukacja. Prezentowane kolekcje, warsztaty i pokazy na żywo pozwalają zrozumieć, jak z surowego kawałka żywicy powstaje gotowe dzieło sztuki.
W muzealnych salach można prześledzić drogę bursztynu – od żywicy spływającej po pniach pradawnych drzew, przez morskie plaże, gdzie fale wyrzucają go na brzeg, aż po warsztat bursztyniarski. Prezentowane są zarówno dawne narzędzia, jak i współczesne urządzenia, które pomagają w precyzyjnej obróbce. Dzięki temu odwiedzający zyskują szansę, by spojrzeć na Bursztynową Komnatę nie tylko jako na legendę, ale jako rezultat konkretnych, wymagających technicznie procesów.
Manufaktura Bursztynu rozwija także własne projekty artystyczne, inspirowane historią słynnej komnaty. Mogą to być mniejsze panele, instalacje przestrzenne czy biżuteria o motywach nawiązujących do barokowych ornamentów. Każde takie dzieło przypomina, że tradycja nie jest zamkniętym rozdziałem – można ją twórczo kontynuować, korzystając z wiedzy dawnych mistrzów i współczesnej wyobraźni.
Dla wielu gości wizyta w muzeum staje się początkiem głębszej fascynacji bursztynem. Poznając dzieje Bursztynowej Komnaty, odwiedzający zaczynają patrzeć inaczej na skromne korale, rzeźbione figurki czy inkrustowane przedmioty użytkowe. Dostrzegają w nich echo wielkich projektów, a także ogromne możliwości materii, która od milionów lat zachowuje w sobie historię przyrody i kultury.
FAQ – najczęstsze pytania o Bursztynową Komnatę
Dlaczego Bursztynowa Komnata jest nazywana ósmym cudem świata?
Bursztynowa Komnata otrzymała to określenie ze względu na niezwykłe połączenie rzemieślniczego kunsztu, rzadkości materiału i rozmachu całego przedsięwzięcia. Całe wnętrze, pokryte tysiącami elementów bursztynu, nie miało odpowiednika w ówczesnej Europie. Dodatkowo wrażenie potęgowało światło świec, które ożywiało panele, tworząc efekt niemal nadprzyrodzonego blasku, budzącego zachwyt i niedowierzanie gości pałacu.
Czy istnieje szansa odnalezienia oryginalnej Bursztynowej Komnaty?
Szansa teoretycznie istnieje, choć z biegiem lat maleje. Jeśli panele zostały ukryte w suchym, chłodnym miejscu, mogły przetrwać w stanie pozwalającym na konserwację. Trudność polega na braku jednoznacznych dokumentów o ostatnim transporcie i lokalizacji. Poszukiwania trwają, lecz coraz częściej podkreśla się także wartość rekonstrukcji i badań nad zachowanymi fragmentami, zamiast wyłącznie pogoni za sensacyjnym odkryciem skarbu.
Ile bursztynu użyto do wykonania Bursztynowej Komnaty?
Szacunki historyków sztuki mówią o kilkunastu tonach bursztynu, które zostały zużyte do stworzenia pełnej dekoracji wnętrza. Trzeba jednak pamiętać, że część materiału utracono w procesie obróbki, a do paneli trafiły tylko starannie wyselekcjonowane fragmenty. Różnorodność barw i faktur wymagała ogromnej bazy surowca. Sama ilość bursztynu, połączona z kosztem pracy rzemieślników, czyniła komnatę jednym z najdroższych projektów artystycznych swojej epoki.
Gdzie dziś można zobaczyć Bursztynową Komnatę?
Oryginał pozostaje zaginiony, natomiast wierna rekonstrukcja znajduje się w Pałacu Katarzyny w miejscowości Puszkin pod Petersburgiem. Udostępniona w 2003 roku, przyciąga turystów z całego świata, oferując wrażenia zbliżone do oglądania dawnego arcydzieła. W Polsce i innych krajach nadbałtyckich, w tym w Manufakturze Bursztynu – Muzeum Bursztynu, można natomiast zobaczyć współczesne realizacje inspirowane komnatą i poznać techniki jej wykonania.
Co wyróżnia bursztyn użyty w komnacie od innych rodzajów bursztynu?
Do Bursztynowej Komnaty wykorzystano głównie bursztyn bałtycki, ceniony za bogactwo barw i stosunkowo dobrą podatność na obróbkę. Wyróżnia go wysoka zawartość kwasu bursztynowego i naturalna głębia koloru, szczególnie w odcieniach miodowych oraz koniakowych. Staranny dobór bryłek pod względem przejrzystości i odcienia pozwolił uzyskać efekt malarskich przejść tonalnych. To właśnie ta selekcja, a nie sam gatunek, sprawiła, że dekoracje komnaty były tak wyjątkowo harmonijne i pełne blasku.
